
Mikołaj Sokół, komentator i ekspert motorsportowy:
Zawodom na Bliskim Wschodzie może i brakuje znanej z klasycznych obiektów czysto wyścigowej atmosfery, ale za to rywalizacja po zmroku, w świetle reflektorów, wygląda niezwykle efektownie. Katar pojawił się w kalendarzu trochę przypadkiem, jako wypełnienie zdziesiątkowanego w czasach pandemii kalendarza mistrzostw świata, ale kierowcom szybko spodobały się tutejsze wyzwania. Tor w założonym ledwie dwie dekady temu mieście Lusajl zbudowano z myślą o wyścigach motocyklowych, ale okazało się, że szybkie łuki przypadły do gustu zawodnikom. Jednocześnie wyprzedzanie umożliwia długa, kilometrowa prosta oraz pierwszy zakręt, w którym można obierać różne linie jazdy.
Szorstka nawierzchnia toru i siły działające w łukach powodują znaczące przeciążenie opon – dlatego podczas wyścigu w Katarze kierowcy muszą co najmniej dwa razy zmieniać ogumienie. Osobnym wyzwaniem są warunki – nawet po zmierzchu na pustynnym torze panują wysokie temperatury. Szybkie tempo rywalizacji oraz wymagające fizycznie zakręty mocno dają się we znaki kierowcom. Trzeba tu zatem zadbać o właściwe przygotowanie organizmu, by przez 57 okrążeń zachować odpowiednią formę i koncentrację. Przedostatnia runda sezonu 2025 zapowiada się zatem emocjonująco – nie tylko dlatego, że może rozstrzygnąć o losach mistrzowskiego tytułu w klasyfikacji kierowców.

Wyścig w Katarze
Lusajl
30 listopada
Start wyścigu: 17:00
Liczba okrążeń: 57
Długość toru: 5,419 km
Długość wyścigu: 308,611 km
Rekord okrążenia: 1.20,520
Średnia prędkość (kwalifikacje): 245 km/h
Prędkość maksymalna (wyścig): 345 km/h
Alex Albon: „W Katarze mamy kolejny weekend ze sprintem i co prawda charakterystyka tego toru niekoniecznie odpowiada naszemu samochodowi, ale wszystko jest możliwe i postaramy się wykorzystać wszystkie nadarzające się okazje”.
Carlos Sainz: „Zdobyliśmy solidne punkty w Las Vegas i postaramy się utrzymać rozpęd także w Katarze, mimo że ten tor może być dla nas trudny i z pewnością nie będzie łatwo”.
